Materiał Partnera Kto stoi za sukcesem firmy Szkla.com S.A.?

Kto stoi za sukcesem firmy Szkla.com S.A.?

Wszystko zaczęło się w 2004 roku. To właśnie wtedy firma Szkla.com S.A. weszła na rynek. Od tamtej pory bez przerwy pnie się do góry, stając się liderem na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Polski kapitał rozwija się w błyskawicznym tempie, a wszystko dzięki dużej liczbie wysokiej klasy produktów oraz ... doskonałemu pomysłowi.

Ryzyko popłaca

Choć nie jest to typowa historia od pucybuta do milionera, założyciele Szkla.com S.A. wiele ryzykowali, by znaleźć się w miejscu, w którym są obecnie. Właściciele firmy, Jacek Młodawski i Mateusz Matula, mieli inne projekty, które były głównym źródłem ich dochodów. Zajmowali się pozycjonowaniem stron oraz marketingiem internetowym. Można by pomyśleć, że to zupełnie inna branża od tej, którą zajęli się w przyszłości. Nic bardziej mylnego. Podbijając rynek e-commerce doskonale wiedzieli, jak odpowiednio rozreklamować się w sieci i osiągnąć najlepsze wyniki w wyszukiwarce. Praktyczne umiejętności przydały się po wdrożeniu projektu, jednak skąd wziął się sam pomysł? Pamiętajmy, że na początku XXI wieku soczewki były mało popularnym produktem przez wzgląd na swoją cenę i dostępność jedynie w profesjonalnych salonach optycznych. Młodawski i Matula dokładnie sprawdzili możliwości rynku i zdecydowali się podjąć ryzyko. Soczewki są produktem niemal doskonałym - zajmują niewiele miejsca i mają długi termin ważności. W przypadku młodej firmy, wchodzącej na rynek, to zabezpieczenie, które wspólnicy z pewnością brali pod uwagę.

Równie istotną kwestią okazała się sama cena. Salony optyczne, mogąc dyktować warunki cenowe przez wzgląd na brak konkurencji, sprzedawały swoje produkty z nawet stuprocentowym przebiciem. To dawało wiele możliwości dla firmy e-commerce: niższe ceny, dedykowane zniżki i znacząco niższy nakład własny, który nie musiał obejmować utrzymywania sklepu stacjonarnego. Wystarczyło małe biuro, które wspólnikom udało się wynająć za zaledwie tysiąc złotych - ich kapitał początkowy. Całe szczęście w sukurs przyszły ich umiejętności, wcześniej nabyta wiedza i ogromne zaangażowanie. Dzięki bezustannej pracy strona powstała w dwa tygodnie. Wspólnicy mogli rozpocząć biznes swojego życia.

Bez szans?

Początki nigdy nie są proste, a biznes nie rozkręca się sam. W tym przypadku było podobnie. Dobre pozycjonowanie to tylko połowa sukcesu, przynajmniej na początku. Młodawski i Matula postarali się, by Szkla.com znalazły się na pierwszym miejscu w wyszukiwarce po wpisaniu hasła "szkła kontaktowe". Jednak opiniotwórcze media i specjaliści od e-commerce nie dawały im szans na przetrwanie. Wspólnicy jednak udowodnili im, że czasy się zmieniają, a konsumenci oczekują coraz więcej, szukając nowych możliwości właśnie w Internecie. Nie trwało to jednak kilku miesięcy, lecz kilka lat. Dopiero w 2008 roku sprzedaż znacząco wzrosła. Właściciele, zamiast liczyć pieniądze i czekać na powolny wzrost środków, zaczęli inwestować. I to im się opłaciło.

Reklama, niskie ceny, duży wybór

Reklama rzeczywiście jest dźwignią handlu - ludzie odpowiedzialni wcześniej za marketing internetowy doskonale o tym wiedzieli. Dzięki dobrej reklamie, mogli pozwolić sobie na współpracę z prawdziwymi liderami: Cooper VisionJohnson&Johnson czy Zeiss, które umożliwiły im sprzedaż nie tylko osobom prywatnym, ale także profesjonalnym salonom optycznym. Właśnie wtedy Szkla.com S.A. mogło naprawdę rozwinąć skrzydła. Przede wszystkim na płaszczyźnie cenowej, umożliwiając kupno klientom z Polski, ale i z innych krajów europejskich, soczewek w konkurencyjnych cenach. Coraz większy wybór, wzrost świadomości konsumentów, niski podatek VAT (dla porównania: Polska 8%, Niemcy 19%) - wszystko to wpływa na coraz szybszy rozrost firmy.

Sukces i... ciągła praca

Szkla.com S.A. osiągnęło sukces dzięki ciężkiej pracy, ale także pracy nieprzerwanej. Zamiast spocząć na laurach i liczyć zarobione pieniądze, Młodawski i Matula poszerzają swoje horyzonty. Co istotne, dbają o rozwój firmy nie tylko pod kątem ilościowym - zapewniając ciągły dopływ nowych produktów - ale także jakościowym. Choć sprzedaż internetowa może niektórym kojarzyć się z gorszą klasą produktów, wspólnicy zadbali o to, by ich soczewki były wybierane przez najlepszych optometrystów, którzy zajmują się także doradztwem. Dzięki temu klienci mogą mieć pewność, że nie kupują przysłowiowego kota w worku. Co więcej, zespół Szkla.com sam zajmuje się publikowaniem i redagowaniem branżowych tekstów w ramach Poradnika Optometrysty, mających pomóc konsumentom w świadomym wyborze.

Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób decyduje się na zakup soczewek przez Internet - zwłaszcza, jeśli nie jest to nasz pierwszy zakup. To nie tylko coraz bezpieczniejsze, ale przede wszystkim tańsze rozwiązanie. Mając możliwość skorzystania z porad specjalistów, wybrania spośród produktów niekoniecznie dostępnych w stacjonarnych salonach, nie zdecydujemy się przepłacać tylko dla samej zasady. Bezpieczeństwo kupowania soczewek przez Internet już dawno stało się faktem. Między innymi dzięki takim firmom jak Szkla.com S.A.

Podziel się