Materiał Partnera Noworoczne postanowienia, czyli kiedy naprawdę warto zacząć się odchudzać

Noworoczne postanowienia, czyli kiedy naprawdę warto zacząć się odchudzać

Nowy Rok, nowa ja! Ile razy słyszeliśmy to zdanie z ust koleżanki, czy nawet… swoich własnych. Faktem jest, że większość noworocznych postanowień nie ma szans, aby kiedykolwiek zostały wprowadzone w życie. Wiele czynników składa się na taki stan rzeczy – nierealne cele, źle ułożone priorytety i łapanie zbyt wielu srok za ogon. Jednak warto „wziąć się za siebie”, aby czuć się lepiej – byle z głową!

Noworoczny pęd do zmian

Skąd w ogóle wzięła się presja tworzenia noworocznych postanowień? Jesteśmy tak zaprogramowani, że przywiązujemy wielką wagę do „magicznych” dat i nowych początków. Dieta zawsze zaczyna się od poniedziałku, a ćwiczyć ruszymy dopiero jak się zrobi cieplej. Jest to rodzaj myślenia życzeniowego, które odkłada konieczność wdrożenia szeregu zmian, jeżeli naprawdę marzymy o szczupłej sylwetce i lepszym zdrowiu. Dlatego większość z nas uważa Nowy Rok za czystą kartkę, gotową do zapisania nowym, zdrowszym jadłospisem oraz ilością spalonych kalorii podczas treningów. I nie ma w tym nic złego, dopóki, co rok nie powtarzamy tego samego schematu: długa lista celów i pragnień, którą przepisujemy na nowo, bo znów nie udało się nic osiągnąć.

Dlatego warto zacząć od… zmiany nastawienia! Trzeba wykonać dużą pracę w głowie, aby móc ją przełożyć na fizyczny aspekt, czyli zdrowe jedzenie oraz aktywność fizyczną. Dobra dieta musi być powiązana z dobrym nastawieniem, które nie wynika z nienawiści do siebie, a sympatii i chęci poprawienia swojego samopoczucia, a nie schudnięcia za wszelką cenę! Kluczowa jest zmiana nawyków na dobre – nie na miesiąc, nie na pół roku, a na całe życie. Tylko w ten sposób uda się zdrowo obniżyć masę ciała i co ważniejsze uniknąć efektu jo-jo.

Zmiana nawyków rodzi się powoli

Cały proces odchudzania można podsumować w jednym zdaniu: jedz mniej kalorii, więcej się ruszaj. W teorii niezwykle proste, w praktyce znacznie trudniejsze! Dlatego przede wszystkim powinniśmy skupić się na tym, dlaczego chcemy schudnąć, co zapewni motywacje, żeby podjąć kroki ku realizacji celu. Dla wielu osób będzie to szczupła sylwetka, dla innych polepszenie stanu zdrowia – po to warto zrobić badania krwi na samym początku. Gorsze wyniki są idealną „wymówką”, aby wreszcie na serio wziąć się do pracy.

Zabierając się za projekt „nowa ja” trzeba zacząć od podstaw, czyli badań. Sama morfologia niewiele powie, ale już w połączeniu z poziomem witaminy D3 oraz hormonów tarczycy może powiedzieć coś o stanie zdrowia. Pamiętajmy, że wyniki zawsze trzeba skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu, a dopiero później udać się do dietetyka. Mając świeże wyniki badań krwi znacznie łatwiej dobrać też np. suplementację, która często jest niezbędna w przywracaniu równowagi w organizmie.

Odchudzanie to proces, złożony z małych codziennych czynności, które złożone razem przynoszą rezultat. Ograniczenie bądź całkowite rezygnacja ze słodyczy „do kawy”, niesłodzenie herbaty, dołożenie większej ilości warzyw do obiadu czy zrezygnowanie z chipsów do filmu ma ogromne znaczenie! Metoda małych kroków doskonale sprawdza się w odchudzaniu – gwałtowna zmiana diety i nawyków wypracowanych przez lata nie przyniesie nic dobrego. Zmiany trzeba wprowadzać stopniowo i powoli, pamiętając, że nowy nawyk potrzebuje minimum 21 dni, aby się ustabilizować i zastąpić poprzedni

Wsparcie dietetyka - bez tego się nie obejdzie

Często trudno samemu „ogarnąć”, co tak naprawdę musimy zmienić, jaką drogą pójść, aby wreszcie schudnąć to potrzebna będzie pomoc dietetyka. Zalew informacji wyczytanych w Internecie nie pomaga, łatwo zgubić się w morzu sprzecznych informacji – każdy mówi, co innego, a złote rady się wykluczają! W takiej sytuacji najłatwiej poddać się i sięgnąć po paczkę ulubionych chipsów, aby schrupać je na kanapie z poczuciem porażki. Nie musi tak być! Trzeba uzbroić się w dużą dozę sceptycyzmu, zdecydować się, w komu zaufać i trzymać się zaleceń tej osoby. Dzięki temu łatwiej będzie rozeznać się w tym, co nam służy, a co nie. 

Dobry dietetyk, jak choćby Diana Michalczuk, która prowadzi poradnię dietetyczną Bioredia pomoże odnaleźć własną drogę ku zdrowemu życiu. Pomoc fachowca w kwestii żywienia uciszy szum informacyjny, który wiecznie towarzyszy nowoczesnemu człowiekowi oraz zapewni oparcie w trudnym procesie zmiany nawyków żywieniowych. To poczucie wsparcia jest kluczowe, aby wytrwać w początkowym okresie, kiedy człowiek czuje się najbardziej zagubiony: nie może polegać na ulubionych przekąskach i potrawach, a wszystko wydaje się nowe i nieznane. Z czasem jedzenie stanie się łatwiejsze i dużo bardziej intuicyjne, a kontrola dietetyka nie będzie tak konieczna.

Opracowanie:

Bioredia Michalczuk Diana

Biała Podlaska , Spółdzielcza 6 lok. 21

Podziel się