Materiał Partnera Czy wstrzykiwanie botoksu jest bezpieczne dla zdrowia?

Czy wstrzykiwanie botoksu jest bezpieczne dla zdrowia?

Smutną prawdą jest to, że pojawianie się mniejszych i większych zmarszczek jest tylko kwestią czasu. Oczywiście zawsze szukamy sposobów na prowadzenie walki z tym problemem, lecz metody, które na ogół nam się poleca nie zawsze okazują się tak skuteczne, jak byśmy tego chcieli. Zdaje się jednak, że zdobywająca sobie coraz to więcej zwolenników medycyna estetyczna, może nam w tym zakresie zaproponować coś wartego rozważenia.

Zabiegi przynoszące kapitalne rezultaty istnieją – nie bez przyczyny w końcu popularny botoks uważa się za eliksir młodości. Gładka cera, jaką uzyskuje się po odbyciu niezbyt długiej wizyty, wzbudza zainteresowanie. Do tego stopnia nawet, że niektóre osoby wątpią, czy tego rodzaju ingerencja w skórę twarzy jest dla człowieka bezpieczna. Dalej, we właściwiej części artykułu – opracowanego dzięki współpracy z dr Beatą Kaszyńska z warszawskiego gabinetu FaceMed – postaramy się, powołując na rzetelne fakty, rozstrzygnąć sprawę wpływu toksyny botulinowej na zdrowie.

Botoks – początki

Beztlenowa bakteria o nazwie Clostridium botulinum, produkująca jad kiełbasiany, została wyizolowana pod koniec XIX stulecia. Na tym naukowcy jednak nie poprzestali – toksyna ta była nieustannie badana i testowana, przydając się po drodze do leczenia rozmaitych schorzeń. Największe sukcesy substancja zaczęła jednak święcić stosunkowo niedawno, gdyż początki komercyjnego użycia preparatu, będącego tematem niniejszego tekstu, sięgają roku 1988. Wtedy to amerykański koncern Allergan wykupił prawa potrzebne do masowej produkcji botoksu, właśnie tak – tylko z wykorzystaniem literki „x” – nazywając swój specyfik.

Zasada działania botuliny

Wstrzykiwanie botuliny śmiało uznać można za mało inwazyjną metodę wygładzania zmarszczek mimicznych, do których zaliczamy poprzeczne linie pojawiające się na czole, fałdki znajdujące się między brwiami, jak również, powstające wokół oczu, kurze łapki. Mówiąc skrótowo, działanie botoksu opiera się na blokowaniu pewnych impulsów nerwowych, odpowiadających oryginalnie za kurczenie się mięśni. Dzięki temu znajdująca się powyżej punktu ostrzykiwania skóra wygląda na o wiele bardziej rozluźnioną, co przejawia się w jakże pożądanej gładkości.

Czy istnieją jakieś przeciwskazania?

Botoks w żadnym wypadku nie jest wypełniaczem, nie powiększa się za jego pomocą ust. Jeśli podaje go nam doświadczony specjalista – posiadający należyte kwalifikacje lekarz – uzyskany efekt będzie w pełni naturalny, absolutnie nieprzypominający „efektu maski”, o jakim czasem się słyszy. Choć do samego zabiegu nie potrzeba się zbytnio przygotowywać, odradza się korzystania tego dnia z siłowni, basenu, czy też solarium. Występują jednak pewne przeciwskazania, z których wymienić musimy uczulenie na preparat, różnego rodzaju zapalenia skóry oraz choroby nowotworowe. Ogólnie rzecz biorąc, wystarczy wcześniej skonsultować się z pracownikiem gabinetu bądź kliniki, by dowiedzieć się, czy ostrzykiwanie będzie dla nas dobre.

Zazwyczaj okazuje się, że żadne przeszkody nie występują, w związku z czym możemy spokojnie oddać się w ręce profesjonalisty. Warto przy tym wiedzieć, że iniekcja botoksu cieszy się świetną opinią świata medycyny, który wykorzystuje ja nader często, łącząc nawet z podawaniem kwasu hialuronowego.

Zabieg, który można spokojnie powtarzać

Cała procedura nie trwa przesadnie długo – przez co nazywana bywa zabiegiem lunchowym – nie będąc przy tym wcale czymś bolesnym. Pozytywne efekty, na jakie z pewnością możemy liczyć, utrzymują się na twarzy do maksymalnie 6 miesięcy, po czym zupełnie naturalnie, bez żadnych komplikacji, zanikają. Co ważne, nie oznacza to bynajmniej tego, że ostrzykiwania nie można później powtarzać. Ponowne wizyty są jak najbardziej dozwolone – dając przy tym znów zadowalające wygładzenie – kolejny raz dowodząc bezpieczeństwa, z jakim wiąże się użycie botoksu.

Podziel się

Szukamy klientów

Podpowiadamy jak zdobyć klientów. Sprawdź!

Reklamuj się u nas