Materiał Partnera Zero przestojów

Zero przestojów

Odzyskiwanie awaryjne jako usługa zapewnia pełnię bezpieczeństwa danych i daje gwarancję, że firma będzie kontynuować działalność nawet po poważnej awarii.
Ze względu na to, że mówimy o usłudze, nawet małe i średnie przedsiębiorstwa mogą dziś skorzystać z tego rozwiązania bez konieczności ponoszenia dużych nakładów inwestycyjnych.

Awaria, niezależnie czy wywołana zdarzeniem losowym czy błędem członka zespołu, może doprowadzić do przestojów w oferowaniu usługi i katastrofalnie odbić się na finansach. Firmy, które w dużym stopniu polegają na infrastrukturze IT (czyli zdecydowana większość) powinny być zabezpieczone na wypadek wszelkich incydentów, nawet jeśli te zdarzają się rzadko. Awarie są nieuniknione, a rzadko nie znaczy wcale.

Disaster Recovery as a Service (DRaaS, z ang. odzyskiwanie awaryjne jako usługa) to usługa, dzięki której firmy mogą kontynuować pracę nawet po niespodziewanej awarii. Czym różni się DRaaS od zwykłego backupu? Poza dostępem do kopii zapasowych danych, DRaaS to cały cykl procesów, które wcześniej należy uzgodnić z usługodawcą. I tak, po awarii firma może szybko przywrócić operacyjność, w tym zyskać dostęp do działających serwerów i dalej świadczyć swoje usługi, np. sprzedaż przez internet czy dostęp do baz danych swoim klientom B2B. Można więc powiedzieć, że zabezpieczone są nie tylko dane, ale cała działalność operacyjna przedsiębiorstwa.

Mimo że awarie się zdarzają, większość firm w dalszym ciągu nie ma stosownych zabezpieczeń. Jak wynika z badania Disaster Recovery Preparedness Council, 75 proc. firm nie ma przygotowanego planu działania na wypadek zajścia dużej awarii. Dodatkowo 52 proc. firm w badaniu opracowanym przez Nationwide Insurance przyznało, że po katastrofie byłoby w stanie podnieść się na nogi dopiero po trzech miesiącach. Nie dziwi więc fakt, że 25 proc. firm z sektora MŚP nie jest w stanie wrócić do pełnej operacyjności po poważnej awarii i zamyka działalność. Przedsiębiorcy po prostu nie są przygotowani na najgorsze i zapominają o starym porzekadle biznesowym: „hope for the best, plan for the worst” (licz na najlepsze, planuj na najgorsze).

To alarmujące dane zwłaszcza dla firm z sektora MŚP, które najczęściej dysponują tylko środkami do prowadzenia codziennych aktywności (day-to-day operational tasks) i nie dysponują rezerwami budżetowymi. Oznacza to, że mogą nie być w stanie podnieść się po nieplanowanym przestoju, kiedy zostaną zmuszone np. do zakupu nowego sprzętu i infrastruktury IT, czy też przeznaczania wielu dni czy tygodni na ponowne instalowanie, dostosowywanie i zarządzanie usługami i narzędziami niezbędnymi do prowadzenia biznesu.

Oparte na chmurze usługi DRaaS, takie jak DRaaS itWORKS & vCloud.ie, zapewniają tymczasem bezpieczne środowisko zapasowe serwerów wirtualnych, odtwarzanie środowiska biznesowego w ciągu kilku minut, replikację niezależnie od sprzętu, ciągłość działania dla kluczowych aplikacji i usług, pełną automatyzację procesów, jak i wsparcie techniczne. Ze względu na to, że usługa działa w chmurze można dodatkowo liczyć na łatwe skalowanie, np. w zakresie zapasowych serwerów wirtualnych. Kiedy dojdzie więc do awarii, zewnętrzny usługodawca taki jak itWORKS będzie w stanie szybko wdrożyć plan odzyskiwania danych i sprawności firmy, nawet w przypadku najgorszego scenariusza: całkowitego lub niemal całkowitego wyłączenia danej firmy.

W zasięgu MŚP

DRaaS jest już usługą dostępną w zasięgu firm z sektora MŚP. Jeszcze kilka lat temu na tego typu zabezpieczenia mogła pozwolić sobie tylko duża firma. Były to rozwiązania on-premise, czyli instalowane na miejscu, w siedzibie firmy, a koszt wynosił ok. 1 mln zł (inwestycja w infrastrukturę, licencje, wdrożenie) oraz od kilku do kilkunastu tys. zł miesięcznie na utrzymanie usługi. Samo wdrożenie zajmowało zaś kilka miesięcy, a dodatkowo firmy musiały inwestować i utrzymywać podobne platformy sprzętowe i programowe w innej lokalizacji, na wypadek gdyby doszło do katastrofy żywiołowej, np. powodzi czy rozległego pożaru ternu.

Obecnie DR (Disaster Recovery) działa w formie „as a Service”, czyli jako usługa. Wdrożenie, które zawsze jest dostosowane do potrzeb danego klienta trwa od kilku dni do maks. paru tygodni (łącznie z fazą wykonania analizy potrzeb i uzgodnień zakresu), a ceny mogą wynosić od kilkuset złotych miesięcznie w zależności od wymaganego rozwiązania i zakresu usług.  Nie ma też – co ważne – opłaty początkowej, jak było w przypadku wdrożeń on-premise. Zniknęła do tego potrzeba utrzymywania podobnego zabezpieczenia w innej lokalizacji, ponieważ jest ono domyślnie poza siedzibą firmy (chmura), a gdyby tego było mało, odpadają koszty związane z konfiguracją i zarządzaniem platformą – nie trzeba zatrudniać dodatkowych informatyków, którzy zajmowaliby się utrzymaniem systemu DR.

Dostawcy DRaaS gwarantują również zgodność z istniejącymi regulacjami i przepisami w zakresie cyfrowego bezpieczeństwa, ściągając i to zmartwienie z barków przedsiębiorcy. Na korzyść rozwiązań DRaaS przemawia też rosnące zaufanie do chmury. Kiedy zaczęły pojawiać się takie usługi, wiele firm nie było do nich przekonanych. Obecnie przedsiębiorcy wiedzą już, że chmura zapewnia podobną, jeśli nie wyższą niezawodność niż rozwiązania instalowane w siedzibie firmy. Jak wynika z badania opracowanego przez firmę Bitglass, 52 proc. specjalistów ds. zabezpieczeń wierzy, że usługi i aplikacje w chmurze są co najmniej tak samo bezpieczne, jak te instalowane lokalnie i on-premise, podczas gdy w ubiegłym roku było to 40 proc.

Jedną z firm, która zdecydowała się wdrożyć usługę DRaaS jest irlandzka Smyths Toys, dostawca produktów rozrywkowych dla dzieci. Rozwiązanie DRaaS pozwoliło jej zaoszczędzić aż 3 mln euro na kosztach wdrożenia systemu i 60 tys. euro na kosztach operacyjnych rocznie.

Zanim wybierzesz rozwiązanie DRaaS, weź pod uwagę:

  1. Czy dane rozwiązanie DRaaS będzie współpracować z platformami już wdrożonymi w firmie? Systemy operacyjne, stosowane systemy pamięci masowych, jak i aplikacje firmowe muszą być obsługiwane przez dostawcę DRaaS – w przeciwnym razie wdrożenie DRaaS nie zapewni oczekiwanych efektów.
  2. Czy dostawca zapewnia pełną ochronę od wypadków? Niektóre z wypadków zachodzą losowo, inne z winy człowieka. Dostawca usługi DRaaS powinien oferować kompleksową ochronę od jakiejkolwiek awarii, a także zapewniać możliwość stałego kontaktu i przeprowadzać regularne kontrole, aby utrzymać zespół IT w gotowości na wypadek awarii.
  3. Czy oferowane rozwiązanie DRaaS jest dostępne w chmurze? Utrzymywana w chmurze usługa DRaaS pomaga w odtworzeniu całej sieci serwerów, oprogramowania i zabezpieczeń do centrum danych znajdującego się poza siedzibą firmy. Dzięki temu można liczyć na szybki powrót do pełnego funkcjonowania, w przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań DR instalowanych na miejscu w siedzibie firmy. Usługodawca dostarczający DRaaS w chmurze powinien też zapewniać parametry RTO (Recovery Time Objective - czas, w jakim procesy biznesowe muszą być wznowione po awarii) oraz RPO (Recovery Point Objective - maksymalny okres dopuszczalnej utraty danych z powodu poważnego incydentu) nie dłuższe niż 30 min od zdarzenia.
  4. Czy możliwa jest zmiana infrastruktury DR? Jeśli firma nie będzie zadowolona z usługodawcy, powinna mieć łatwą możliwość jego zmiany. Ma to znaczenie zwłaszcza dla firm, które chcą być bardziej elastyczne i móc szybko i zwinnie wprowadzać zmiany. Ważne, aby usługodawca również wykazywał się taką elastycznością, gwarantując przy tym, że w przypadku przejścia na inną usługę żadne dane nie zostaną utracone.
  5. Jak często testowany jest system DRaaS? Większość usług DRaaS wprowadzana jest z ustaloną wcześniej liczbą testów, jakie mogą być przeprowadzone w ciągu roku. Testowanie usługi DRaaS zapewnia cenne doświadczenie edukacyjne dla profesjonalistów IT, którzy dzięki niemu lepiej poradzą sobie, gdy dojdzie do prawdziwego incydentu. Warto upewnić się, że usługodawca oferuje możliwość przeprowadzenia co najmniej dwóch testów w roku.

Warto uwzględnić te aspekty przy podpisywaniu umowy SLA (Service Level Agreement, z ang. umowa o gwarantowanym poziomie świadczenia usług).

Podziel się